Multikulti

W czerwcu tego roku policja bawarska aresztowała kilkunastu mężczyzn z Syrii, Iraku, Pakistanu i Algierii, którzy przez wiele miesięcy wykorzystywali seksualnie dziewczyny w wieku od 12 lat w okolicach dworca głównego w Norymberdze. Uczennice te pochodziły z biedniejszych rodzin i początkowo otrzymywały od swoich rzekomych przyjaciół drobne prezenty, ale potem faszerowano je mocnymi narkotykami m.in. Crystal Meth. W ten sposób przestępcy doprowadzili ofiary do uzależnienia, by później bez skrupułów wykorzystać ich nałóg. Dziewczyny były zbiorowo gwałcone lub zmuszane do prostytucji. Przypadki systematycznego manipulowania, szantażowania i wykorzystywania nastolatek przez różne bandy zdarzają się również w Austrii i Szwajcarii. Opisane działania nazywa się Gruppenmissbrauch, albo (jeżeli dziewczyny zapoznawane są przez internet) Cybergrooming.
Groming Gangs
Grooming Gangs są zorganizowanymi grupami. Jeden z członków zdobywa zaufanie dziewczyny, a następnie przekazuje ją innym członkom gangu, co prowadzi do zbiorowych gwałtów i systematycznego wykorzystywania seksualnego ofiar.
W Wielkiej Brytanii, dzięki zbiórce społecznościowej, zespół pod kierownictwem parlamentarzysty Ruperta Lowe’a, w roku 2026 opracował 219-stronicowy wstrząsający raport „Rape Gang Inquiry”. Udokumentowano w nim trwające od 50 lat systematyczne wykorzystywanie seksualne i maltretowanie przez zorganizowane muzułmańskie sieci przestępcze co najmniej 250 tysięcy dziewcząt i młodych kobiet, w większości białych Brytyjek.
Najbardziej znane są przypadki, które miały miejsce w mieście Rotherham, gdzie w latach 1997–2013 co najmniej 1400 dzieci, głównie białych dziewcząt pochodzących z rodzin robotniczych lub placówek opiekuńczych, było systematycznie gwałconych, torturowanych, zastraszanych i porywanych przez Grooming Gangs. Jeżeli się zdarzyło, że ojcowie walczyli o swoje córki, np. wdzierając się do burdeli, trafiali do więzienia albo odbierano im prawa rodzicielskie. Niejednokrotnie dziewczynki z domów dziecka musiały przejść na islam, w obecności pedagoga socjalnego wziąć ślub religijny ze swoim oprawcą, by wywieziono je za granicę. Sprawcami byli w ok. 90 procentach wyznawcy islamu pochodzący z Pakistanu. Swoje ofiary nazywali „mięsem” lub „białymi śmieciami”. Gangi wymieniające się nastolatkami działały w co najmniej 149 okręgach Anglii. Oficjalny raport rządowy z dochodzenia stwierdził już w 2014 roku masowe zaniedbania w tej dziedzinie ze strony władz, szkół, szpitali i pracowników socjalnych. Dziesięcioletnie ofiary notowano w urzędowych aktach jako dobrowolne prostytutki, a sprawców chroniono, gdyż władze obawiały się oskarżeń o rasizm. Ponadto politycy ignorowali sygnały o przemocy względem młodych białych kobiet internet) Cybergrooming. z obawy o utratę głosów muzułmańskich wyborców.
„Jeśli sprawcami są imigranci, to ofiary nie mają znaczenia” – tak sytuację w Wielkiej Brytanii skomentowała ostatnio niemiecka gazeta „Die Welt”.
Loverboys
Podobnym systemem do grooming gangs jest metoda na loverboya, o czym pisałam już w czasopiśmie Moje Miasto w listopadzie 2019 roku.
Najczęściej przystojny orientalny chłopak udaje przed nastolatką wielką miłość. Rozkochuje w sobie uczennicę z porządnego domu, obsypuje ją prezentami, odbiera eleganckim autem ze szkoły, izoluje od rodziny i planuje z nią świetlaną przyszłość. Gdy wybranka jest już z nim mocno emocjonalnie związana, pod pretekstem rzekomych długów zmusza ją do prostytucji. Loverboy zostaje bezpośrednim partnerem ofiary i jej sutenerem. Średnio wykorzystuje on cztery dziewczyny równocześnie, a one najczęściej nie wiedzą o sobie nawzajem.
Metoda „loverboy” to forma handlu ludźmi, w której sprawcą jest pojedynczy młody stręczyciel. Natomiast „grooming gangs” to zorganizowane grupy przestępcze, które wykorzystują te same mechanizmy manipulacji, ale systematycznie dostarczają ofiary do całej sieci mężczyzn.
Co kraj to obyczaj
Ten najnowszy brytyjski raport wymienia jako przyczyny nadużyć „niekontrolowaną” masową imigrację, a także aspekty religijne i kulturowe, które – zdaniem sprawców – „usprawiedliwiały” wykorzystywanie kobiet uznanych za „niewierzące” (arab. Kuffar).
W wielu krajach muzułmańskich panują różne zwyczaje, czego często nie jesteśmy świadomi. W Iranie małżeństwo można zawierać z dziewczynkami od lat trzynastu, a w Iraku, według prawa szariatu, od lat 9. Podobnie jest na wsiach w Jemenie czy Pakistanie

W bawarskiej szkole średniej uczyłam kiedyś 19-letniego ucznia z Somalii mającego dwie żony i czwórkę dzieci. Wielożeństwo przybyszów z dalekich krajów praktykowane jest również w Niemczech. Małżeństwa zawierane zostają wyłącznie przed imamem i wspierane przez niemiecki system socjalny. Częste są związki z kuzynostwem pierwszego stopnia, co jest tu legalne i popularne. W Wielkiej Brytanii wśród muzułmańskich migrantów z pewnych regionów Azji Południowej 70 procent małżeństw zawieranych jest w najbliższej rodzinie. Takie praktyki prowadzą do rodzenia się dzieci upośledzonych, z hemofilią czy zanikiem mięśni. Skutki małżeństw z przymusu zawieranych przez nastolatki obserwowałam w szkole.
Tureckie dziewczyny w Niemczech muszą niejednokrotnie przedstawić swoim przyszłym teściom zaświadczenie od ginekologa, że są dziewicami. Kurdyjskich chłopaków w ich czternaste urodziny kuzynowie zabierają zwyczajowo do burdelu, żeby się stali prawdziwymi mężczyznami. To prowadzi niejednokrotnie do wypaczonego obrazu kobiet.
Milczenie jest przemocą
Według niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2024 r. odnotowano, że 53 451kobiet było ofiarami przestępstw seksualnych. Prawie połowa z nich była w momencie popełnienia przestępstwa nieletnia. To są tylko oficjalne dane. Oznacza to, że rocznie przeszło 53 tysiące kobiet i dziewcząt doświadcza traumy. Co gorsza, z roku na rok przemoc względem kobiet rośnie. To, co stało się w Norymberdze, czy zatuszowany zbiorowy gwałt na 16-latce w Centrum Młodzieży w Berlinie Neukölln, pokazuje ogrom problemów o zasięgu ogólnokrajowym.
Tak więc mówienie czy pisanie o przestępstwach muzułmanów nie jest islamofobią. Fobia to w psychologii wyimagowany i bezpodstawny strach. To jest np. strach przed wysokością albo przed pająkami. Natomiast jeżeli ktoś odczuwa lęk z powodu realnych niebezpieczeństw czy prawdziwej historii, to wtedy mówi się o traumie. Poza tym nie ma czegoś takiego jak chrześcijaństwofobia albo hinduizmofobia, tak więc islamofobia to takie sztuczne pojęcie, żeby uciszyć krytyków niegodnego zachowania i wykazać się poprawnością polityczną oraz fałszywą tolerancją. Tylko rodzi się pytanie: czemu to ma służyć?
Jolanta Helena Stranzenbach
