Gorące źródła w Uniejowie

Malownicze miasteczko nad Wartą

Termy

zaskoczy nas gorącym źródłem, bijącym spod kamienia na Rynku – uwaga, woda ma 68 stopni! Można posiedzieć na ławeczce inhalując parę albo spróbować bardzo ostrożnie nabrać trochę wody. Lepiej jednak skorzystać z bezpłatnego kranu z solanką udostępnionego w pobliżu Uniejowskiej Termy, do której z całą pewnością się wybierzemy – ale o termach za chwilę. Przedtem trzeba zwiedzić położony tuż obok (w północno-zachodnim narożniku Rynku) zabytek wysokiej klasy – kolegiatę pw. Wniebowzięcia NMP z XIV wieku, którą odwiedził Jan Paweł II – jest tam relikwia z kroplą Jego krwi. Na teren kościoła wchodzimy przez wysoką wieżę bramną z zegarem (Pl. Kolegiacki 2), a w bogatym wnętrzu zwróćmy uwagę na cenny marmurowy sarkofag z figurą bł. Bogumiła z 1666 r. Po zwiedzeniu kolegiaty warto przejść się na spacer nad Wartą i zagłębić się w Park Krajobrazowy wokół Zamku Arcybiskupów Gnieźnieńskich (z wieży roztacza się panorama całej okolicy). Latem można się wybrać się na spływ kajakowy, np. do Księżych Młynów, lub odwiedzić Zagrodę Młynarską (skansen z karczmą i z wiatrakami). Letnie i zimowe wieczory miło spędzimy w Browarze Wiatr, kosztując różnych rodzajów piwa – nalewanego osobiście z dostępnych (na kartę) kraników – o ilości trunku w kuflu decydujemy sami.

Uniejowskie termy

Basen

to właściwy cel naszej podróży. Ich woda – czerpana z głębokości aż 2 km – zawiera siarkę, radon, fluor, chlorki miedzi i żelaza, związki kwasu meta-krzemowego oraz jod w stężeniu podobnym do wody w Bałtyku. Wybudowany w 2008 r., a rozbudowany w 2012 r., obiekt zaprasza do licznych basenów z solanką, zarówno wewnętrznych, jak i z wypływem na zewnątrz, czynnych o każdej porze roku i wyposażonych w różne wodne atrakcje. Skorzystamy tu z licznych saun o temperaturze od 40 do 120 stopni, zanurzając się po wyjściu w prawdziwie lodowatej wodzie (basen lodowy ma 10 st.). Można wejść do łaźni tureckiej, jest solankowa tężnia i śnieżna komora. Zimą atrakcją jest (położony na wyższym piętrze) zadaszony basen zewnętrzny z widokiem na rzekę i jej drugi brzeg. Wieczorem zachwyci nas stąd pięknie rozświetlony pałac i most – już sam ten widok wart jest przyjazdu, nawet jeśli nie przepadamy za pływaniem. Korzystanie z term nie jest najtańsze (obok w pawilonie Normobarii działa też tlenoterapia), ale jako kuracjusze przebywający tu na leczeniu skorzystamy z 20% zniżki. Sława Uniejowskich Term szybko się rozchodzi – lepiej przyjechać w tygodniu, omijając weekendy. Przyjemną porą są miesiące od listopada do marca.

W pobliskich Poddębicach

Poddebice

oddalonych od Uniejowa o 17 km i tak samo położonych na źródłach, czeka na nas Poddębickie Centrum Wodolecznictwa i Rekreacji. Po rewitalizacji w 2022 r. zastaniemy tu nowoczesne saunowo-basenowe wnętrze przewyższające nawet uniejowski standard. Do tego na zewnątrz popływamy w olimpijskim basenie sportowym o długości 50 m i 5 torach pływackich. Po zażyciu kąpieli można przejść się do miasteczka i uzupełnić stracone kalorie w cukierni „Miś”, prowadzonej przez czterech braci – Jerzego, Michała, Włodka i Krzysztofa Misiów, którzy pieką tradycyjne szarlotki, wuzetki, pyszne torty i migdałowe chrupiące ciasteczka. Jeśli marzycie o słodkościach jak u babci – to dostaniecie je właśnie tutaj.

W bliższej i dalszej okolicy

Okolica

warto zwiedzić Dworek Marii Konopnickiej w Bronowie (gdzie mieszkała z mężem przez 10 lat i urodziła ośmioro dzieci) i odwiedzić Sanktuarium Św. Faustyny w Świnicach Warckich. Trzeba zobaczyć kolegiatę i skansen w Tumie oraz grodzisko na Górze św. Małgorzaty. Kilka historycznych obiektów zachowało zachowało się w Łęczycy, a Spicymierz słynie z „żywych dywanów” układanych z kwiatów na procesję Bożego Ciała (niematerialne dziedzictwo UNESCO od 2021). W Kopalni Soli w Kłodawie po zwiedzeniu Podziemnej Trasy Turystycznej (dostępna tylko w tygodniu) zaopatrzymy się w białe (i różowe) „złoto” – w tym regionie po prostu nie można się nudzić.

Mojemu Miastu z całego serca gratulujemy 100. numeru pisma i życzymy kolejnych udanych stu!

Dr Grażyna Strzelecka, germanistka, w latach 2006–2011 kierownik Centrum Kultury Polskiej w Monachium, obecnie pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. W ramach projektu Polska i Niemcy dla młodych ludzi przemierzyła w 2020 r. ze studenckim zespołem naukowym ponad 2000 km po Niemczech i drugie tyle po Polsce. Członkowie zespołu są współautorami Alternatywnego Przewodnika po Polsce.