Lublin i Polscy Monachijczycy

Lublin to Europejskie Miasto Kultury (2025 r.), które szczyci się piękną Starówką i organizacją wielu imprez kulturalnych. Nazywane jest zagłębiem teatru tańca nowoczesnego, a Lubelski Zamek kryje galerię sztuki oraz zabytek światowej klasy – Kaplicę Św. Trójcy z odrestaurowanymi freskami. Do marca br. gościła na Zamku niezwykła wystawa malarstwa zatytułowana „Monachijczycy”.
Polscy Monachijczycy
to określenie polskich malarzy, którzy w XIX wieku przybywali z będącej pod zaborami Polski do Monachium, by na tamtejszej Akademie der Schönen Künste pobierać nauki u najlepszych profesorów. Tworzyli dużą polską kolonię, spotykając się na zajęciach i towarzysko, uczestnicząc w wystawach i wystawiając swoje obrazy na sprzedaż w monachijskich galeriach. Pozostał po nich ślad w katalogach słynnej galerii Wimmer, a wiele obrazów pozostaje w kolekcjach prywatnych i wisi do dziś w monachijskich domach. Większość jest jednak własnością muzeów w różnych miastach w Polsce i w Europie – co pewien czas można je oglądać na specjalnie organizowanych wystawach czasowych. Taka wystawa odbyła się w 2024 r. w Kunsthalle Monachium, teraz zaś pokazano Monachijczyków w Polsce.
Wystawa w Lublinie
zgromadziła niemal 500 dzieł, w tym 80 dotychczas niepokazywanych w Polsce obrazów z Muzeum Polskiego w Rapperswil, które niedawno musiało opuścić swoją siedzibę. W dwóch salach można było podziwiać kunszt takich artystów, jak Alfred Wierusz-Kowalski, Józef Brandt, Józef Chełmoński, bracia Gierymscy czy Zofia Stryjeńska, a także wielu innych ważnych przedstawicieli szkoły monachijskiej. Ciekawym elementem ekspozycji były odtworzone pracownie malarzy, które pozwoliły poznać ich warsztat „od kuchni”. Wystawę przygotowali kuratorzy Beata Skrzydlewska, Andrzej Frejlich oraz znana w Monachium kurator Eliza Ptaszyńska, która w 2009 r prezentowała w Centrum Kultury Polskiej fotografie monachijskich pracowni polskich malarzy. Lubelska wystawa cieszyła się dużym powodzeniem, co potwierdził wernisaż z udziałem licznych gości z kraju i zagranicy, którzy przybyli do Lublina mimo dość ostrej w tym roku zimowej aury.
Obrazy i pracownie Monachijczyków
prezentowane w Lublinie to fascynujący pokaz polskiej sztuki, która w XIX wieku zachwyciła Europę. Zgromadzone dzieła pozwoliły przyjrzeć się unikalnemu stylowi polskich Monachijczyków opartemu na ciekawych polskich i monachijskich motywach oraz grze nastrojowego światła. Istotnym punktem ekspozycji była twórczość Alfreda Wierusza-Kowalskiego z jego słynnym, budzącym napięcie, motywem wilków. Rekonstrukcja atelier malarza ze sztalugami i rekwizytami pozwalała poczuć atmosferę powstawania kultowych dzieł. Obok nich można było zobaczyć batalistyczne płótna Józefa Brandta oraz fotograficzną precyzję Władysława Czachórskiego przy tworzeniu portretów. Podziwiać mogliśmy również obrazy autorstwa kobiet-malarek, takich jak Olga Boznańska, Zofia Stryjeńska czy Otolia Kraszewska, które z sukcesem budowały swoją pozycję w zdominowanym wówczas przez mężczyzn środowisku sztuki. Całości dopełniły wybitne prace Józefa Chełmońskiego, Teodora Axentowicza i całej bogatej galerii nazwisk i osobistości. Dodajmy, że w XIX wieku w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych immatrykulowano ponad 400 studentów z Polski.

Lubelski Zamek
w którym pokazano wystawę „Monachijczycy” to jeden z najważniejszych zabytków i symboli miasta. Jego początki sięgają XIII wieku, a pierwotne przeznaczenie ograniczało się do funkcji obronnych. Z biegiem czasu zmieniało się jego znaczenie – przez stulecia był rezydencją królewską oraz ważnym ośrodkiem administracyjnym. W XIX wieku władze rosyjskie przekształciły obiekt w carskie więzienie o zaostrzonym rygorze, zaś podczas okupacji niemieckiej przejęło je Gestapo i stało się ono miejscem tortur. Latem 1944 roku, w przededniu wkroczenia Armii Czerwonej, gestapowcy dokonali masowej egzekucji więźniów. Po zakończeniu wojny obiekt nadal pozostawał więzieniem, tym razem na zlecenie władzy komunistycznej. Dopiero w 1954 roku więzienie zostało ostatecznie zlikwidowane, a zamek przekształcono w siedzibę Muzeum Narodowego w Lublinie, którego ekspozycje cieszą odwiedzających do dziś.
Lubelska Starówka
to wyjątkowe miejsce w Polsce, które zachwyca o każdej porze roku. Znajdują się tu kamienice o ciekawej architekturze, barokowe kościoły i punkty obserwacyjne, z których roztacza się widok na tętniące życiem miasto. Wśród staromiejskich budynków można natknąć się zarówno na te odrestaurowane, jak i na noszące ślady wojennej przeszłości. Do najciekawszych zabytków należą: budynek dawnego Trybunału Koronnego pełniący funkcję Ratusza, Brama Krakowska i Bazylika pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika. Niepowtarzalny klimat tego miejsca tworzą również liczne restauracje, kawiarnie i puby.

Elizą Ptaszyńską
Krakowskie Przedmieście
Spacerując reprezentacyjnym Krakowskim Przedmieściem, od Bramy Krakowskiej do Pl. Litewskiego z Pomnikiem Unii Lubelskiej, mijamy piękny Teatr im. Juliusza Osterwy (1886), w którym występowała Helena Modrzejewska i grał Artur Rubinstein. Latem ulica często zamienia się w deptak pełen ulicznej muzyki i artystycznych wydarzeń, podkreślających kulturalny charakter miasta. Pieszo dotrzemy stąd także do nowoczesnego Centrum Kultury, gdzie odbywają się spektakle teatralne, koncerty, festiwale oraz występy słynnych lubelskich teatrów tańca nowoczesnego. Warto wjechać na taras widokowy na dachu, a na dole odpocząć w kameralnych pubach i restauracjach.
Kuchnia i regionalne przysmaki
ucieszą turystów o każdej porze dnia. Najbardziej znaną potrawą-przekąską jest regionalny cebularz, będący rodzajem pulchnego podpłomyka z cebulą i innymi pożywnymi dodatkami. Zjemy tu także żurek podawany w okrągłym chlebie oraz kartacze, będące tradycyjną potrawą wschodniej kuchni. Możemy spokojnie zawitać do jednego z lokali na Starym Mieście, gdyż lubelska gościnność nie pozwoli na to, byśmy odeszli głodni albo przestraszeni wygórowanym rachunkiem.

Lubelska wystawa „Monachijczycy” prezentowana była od 21.11.2025 do 8.03.2026 r., ale Lublin wart jest odwiedzin o każdej porze roku. Zaskakuje bogactwem architektury i wschodnich klimatów – zarówno w sztuce, jak i w kulinariach. Pięknie jest tu latem, gdy restauracje otworzą swoje ogródki. Można odwiedzić słynny Browar „Perła”, gdzie podaje się regionalne piwo o tej samej nazwie. Jesienią w krajobrazie Lublina pojawiają się licznie młodzi ludzie – to studenci Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy współtworzą atmosferę miasta. Przyjeżdżajcie!
Autorzy: Julia Szczygielska, Mateusz Galia i Anna Siedlecka
