Albośmy to jacy tacy…

i wejdziemy na Listę UNESCO!

Spektakl „Wesele w Ojcowie” w wykonaniu Baletu Cracovia Danza.
Romana Agnel – para po prawej na pierwszym planie. Fot. Andrzej Kalinowski

Krakowiak, polski taniec narodowy, jest kolejnym kandydatem – po polonezie – na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Inicjatorką i tego wpisu jest znana naszym czytelnikom Romana Agnel, dyrektorka Baletu Dworskiego Cracovia Danza, która przytoczy kilka ciekawostek na temat tego tańca.

Jego tradycja sięga krańców Małopolski i zahacza o województwo świętokrzyskie. Ale w każdym regionie zarówno stroje, jak i sposoby wykonywania jego podstawowych figur – starokrakowskiej i porębiańskiej – różnią się od siebie. Starokrakowska to taneczna gonitwa chłopaka za dziewczyną, która „ucieka” drobnymi kroczkami na półpalcach. Partner biegnie za nią susami i kończy wyskokiem z otwartymi ramionami, jakby chciał ją złapać. Krakowiak zawiera elementy związane z jazdą konną, na przykład cwał. Figura porębiańska, związana z miejscowością Poręba Wielka w Gorcach, polega na ukłonach i podskokach, które tancerze wykonują stojąc naprzeciwko siebie.

Zaistniał tam pod koniec XVIII wieku w pierwszym polskim wodewilu „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” Wojciecha Bogusławskiego, z muzyką Jana Stefaniego, wystawionym 1 marca 1794 roku w Teatrze Narodowym w Warszawie. Niektóre jego części utrzymane są w żywiołowym, tanecznym rytmie, w którym można rozpoznać krakowiaka. Tekst utworu zawierał treści patriotyczne, więc po trzecim rozbiorze cenzura carska zdjęła go z afisza. Wtedy Bogusławski i Stefani stworzyli balet „Wesele w Ojcowie”, zawierający same melodie z „Krakowiaków i Górali”, które miały być odtąd nośnikiem treści niepodległościowych. Tak przerobiony spektakl, tylko z udziałem tancerzy, miał premierę w 1823 roku i okrzyknięto go pierwszym polskim baletem narodowym.

Fanny Elssler tańcząca La Cracovienne, litografia
z 1842 roku, źródło: Wikimedia

Historycy różnie intepretują tamte wydarzenia. Ale, paradoksalnie, to dzięki zaborcom krakowiak zaistniał w różnych obszarach kultury. Tańczono go we wszystkich zaborach, choć w każdym trochę inaczej. W pruskim miał on charakter bardziej marszowy, wojskowy. Kompozytorzy rosyjscy stosowali swoistą harmonię i dużo śpiewności w warstwie muzycznej. Dla nas największe znaczenie ma tradycja wykonawcza z terenu Austrii, bezpośrednio związana z Galicją i z Krakowem. Do rozpropagowania krakowiaka przyczyniło się też powstanie krakowskie 1846 i premiera „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego w 1901 roku.

Tak, Fanny prezentowała krakowiaka w numerze solowym, był on oparty na muzyce i choreografii z „Wesela w Ojcowie”. Jego autorską solową wersję zatytułowała po francusku la Cracovienne. Dzięki niej krakowiak pojawił się na scenach Paryża, Londynu, Wiednia i teatrów niemieckich. Fanny prezentowała go nawet w Stanach Zjednoczonych i na Kubie. Na początku XIX wieku krakowiaka tańczono na dworze wiedeńskim i w salonach.

Na pewno niektórzy opanowali wirtuozowskie wersje krakowiaka, jak choćby kontredansa, którego zapis znajduje się w Bibliotece Książąt Czartoryskich w Krakowie. Jest on przykładem tańca salonowego w stylu krakowskim.

Krakowiak jest już na Liście, ale w grupie tańców narodowych, a my chcemy, żeby potraktowano go indywidualnie. W tym celu powstaje grupa depozytariuszy z regionu krakowskiego. Chcemy zebrać jak najwięcej świadectw wykonywania krakowiaka zarówno przez zespoły profesjonalne jak i amatorskie.

Bardzo na to liczę i myślę, że jeżeli uda się zorganizować cykl wydarzeń promujących krakowiaka, będzie to znakomitym punktem wyjścia do zbierania materiałów potrzebnych do wpisu. Program promocyjny jest tu bowiem podstawą.

Nasz repertuar obejmuje różne inne odsłony krakowiaka, w tym rekonstrukcję numeru solowego Fanny Elssler. Mamy La Cracovienne w formie menueta z XVIII-wiecznego baletu Antoniego Harta „Kozacy, czyli oszustwo ukarane”, oraz jako wspomnianego już kontredansa. Opracowaliśmy też choreografię do krakowiaka Karola Szymanowskiego, który był mistrzem komponowania różnych form tanecznych. Jest też Ignacy Paderewski ze swoją „Cracovienne”, oraz kompozycje Stanisława Moniuszki i Władysława Żeleńskiego.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Jadwiga Zabierska

Świadectwa wykonania krakowiaka (teksty, zdjęcia, artykuły, linki) można wysyłać na adres: cracoviadanza@cracoviadanza.pl