Bliny – jedna nazwa, wiele smaków

Słowo bliny znaczy „placki”, stąd ich sposób wykonania może być różny, składniki tym bardziej. To danie kuchni wschodniej, słowiańskiej, zawsze obecnej na polskich stołach. Dziś trzy propozycje, a wszystkie pyszne, sprawdzone i tradycyjne. Kojarzą się z przeszłością, gdy życie płynęło wolniej, spokojniej. Pozwólmy sobie odnaleźć te smaki, smaki minionych wieków
1. Bliny polskie ze śmietaną
Potrzebujemy:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- 25 g drożdży
- 220 g mąki pszennej
- 110 g mąki gryczanej
Z podanych składników należy wyrobić ciasto, a potem dodać:
- 3 żółtka
- 70 g roztopionego i ostudzonego masła
- ciut soli
- a na końcu pianę z 3 białek
Po delikatnym wmieszaniu piany z białek ciasto należy postawić na 3 godziny
w temperaturze pokojowej. Powinno być ono nieco gęściejsze niż to na naleśniki.
Gdy jest gotowe, na klarowanym maśle smażymy nasze bliny – powinny mieć średnicę
około 8 cm. Składamy je na gorącym półmisku i podajemy z kwaśną śmietaną,
polane masłem, z dodatkami: wędzoną rybą lub… z kawiorem.

2. Bliny na słodko – podawane z konfiturami – przepis z końca XIX w.
Składniki:
- 4 jaja
- 2 łyżki cukru
- 4 łyżki dobrej kwaśnej śmietany
- 4 łyżki mąki kartoflanej
- szczypta soli
Cztery żółtka utrzeć z cukrem do białości, dodać śmietanę, sól, ubitą pianę
z białek, a na końcu mąkę kartoflaną.
Jak podano w przepisie: „Smażyć w ostatniej chwili przed podaniem, bo
gdy długo stoją, opadną”.
3. Bliny litewskie ziemniaczane
Na placki:
- 1 kg ziemniaków (nie młodych – te mają za dużo wody)
- 1 cebula
- 1 jajko
- 3 łyżki mąki pszennej lub orkiszowej
- sól niejodowana np. kłodawska, pieprz czarny, olej lub smalec do smażenia
Na farsz:
- 400 g mielonego mięsa – według gustu i diety
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- sól (jak wyżej), pieprz czarny świeżo mielony lub tłuczony
Najpierw szykujemy farsz. Na patelni podsmażamy cebulkę i czosnek (drobno
posiekane), doprawiamy solą i pieprzem. Przestudzone, przekładamy do miseczki z farszem, mieszamy, ponownie doprawiamy solą i pieprzem.
Ja – od siebie – dodałam do mięsa jeszcze majeranek i posiekaną natkę
pietruszki. Farsz odstawiamy do lodówki.
Obrane ziemniaki oraz cebulę ścieramy na drobnej, ale nie najdrobniejszej
tarce (podłużne małe oczka) lub blendujemy, lub stosujemy metodę mieszaną.
Następnie dodajemy mąkę, jajko, sól i pieprz. Ciasto nie powinno
być za rzadkie!
Smażymy na maśle klarowanym cienkie placuszki, w trakcie smażenia nakładamy
nadzienie na środek placka i przykrywamy z wierzchu ciastem
– brzegi wokół farszu powinny się skleić. Gdy nasz blin jest z jednej strony
rumiany i sklejony na brzegach, delikatnie przewracamy go na drugą
stronę. W tym przepisie ważne jest wyczucie czasu – ogień nie może być
zbyt mocny, tak by blin nie przypalił się przed uzyskaniem bezpiecznej
formy do przewrócenia. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, można dodać nieco
mąki ziemniaczanej.
Do gorących blinów serwujemy dobrą kwaśną śmietanę – tyle mówi tradycja. Ale przecież można podać je z jogurtem greckim, z sosem pieczarkowym lub pomidorowym. A czy sosy koperkowy lub chrzanowy nie będą pasowały? Oczywiście, że będą. Co kto lubi, co komu w duszy gra, no i co kto ma pod ręką !
Wspaniałych wakacji – z blinami lub bez – życzy Ranonik!
