Piękno w cieniu piękna

Okrycia głowy

Orlando thumb

Lato oferuje słońce, piękną opaleniznę, ale niestety i udary od nadmiaru słońca, a także możliwe są uszkodzenia skóry i włosów. Obecnie wracamy do lat 50-tych, kiedy to kobiety w okresie letnim bardzo dbały o skórę i włosy. Przyszedł mój ulubiony sezon na osłanianie głowy i włosów – czas na kapelusze, czapki i inne formy. Osobiście wszystkie je uwielbiam.

Obecnie w modzie są okrycia na głowę – wszystkie są szykowne. W tym sezonie bardzo modne są ażurowe chusty szydełkowe, opaski koronkowe, a także straw pillbox – okrycia na głowę zrobione ze słomy lub przypominających ją materiałów. Straw pillbox to są małe plecione toczki w stylu retro z lat 50-tych.

Pamiętajmy o tym, że bardzo modne jest wszystko, co pochodzi od Matki Natury – mogą to być nawet ręcznie robione wianki. Okrycia głowy mają na celu nie tylko ochronę przed słońcem, ale również dodanie szyku – on króluje tego lata. Właściwie można powiedzieć, że w tym roku lepiej jest być na plaży ubranym niż… rozebranym, jak było w ostatnich latach. Ale również nie chodzi o to, by być niedostępną, tylko kokieteryjną – ma być widać ciało, ale w takim stylu jak za czasów Coco Chanel. Mile widziane są nie tylko wielkie kapelusze, ale również minimalizm w wydaniu vintage. Macie być niedostępne a zarazem kobiece.

Tego lata polecam

Ażurowe chusty – hitem są te robione ręcznie, na szydełku, np. w stylu kopenhaskim. Mogą być noszone luźno na głowie, jako bandana lub wiązane na karku.

Słomiany toczek – zgrabny, cylindryczny kształt, który w nowej wersji wyplatany jest z papierowej słomki. To idealny dodatek zarówno do zwiewnych sukienek boho, jak i do miejskich zestawów z lnu.

Jedwabne i koronkowe opaski – styl inspirowany ikonami kina. Wiązane na czubku głowy lub wplecione w luźne upięcia, nadają stylizacji romantycznego charakteru.

Czapki z daszkiem w stylu tenisowym – to jest hit! W upalne dni zamieniamy inne okrycia głowy na sportowe sztywne daszki. Stanowią one świetny dodatek do modnych krótkich fryzur. Głównym założeniem tegorocznego lata jest lekkość i nawiązanie do swobody, dlatego najchętniej wybierane materiały to przewiewny len, ażury, słoma oraz jedwab.

Jednakże wszystkie kapelusze – czy to kowbojskie, czy piękne „pokazówki” w stylu Lazurowego Wybrzeża – są totalnie na czasie.

Capri bob

Teraz wspomnę o najmodniejszym strzyżeniu na lato – tak zwanym Capri bobie. Nosiły go w latach 50-tych gwiazda Brigite Bardot czy wspaniała Coco Chanel. To totalny odrodzony hit, który ja osobiście uwielbiam. Capri cut to lżejsza wersja boba, która kończy się między brodą a obojczykiem. Najważniejsze są tu miękko wycieniowane końcówki włosów oraz objętość budowana przy nasadzie, nie na długości. Dzięki temu fryzura nie wygląda płasko przy cienkich włosach, a przy gęstych nie tworzy ciężkiej formy.

Capri cut często porównuje się do italian boba, ale różnice są wyraźne już na poziomie techniki cięcia. Włoska wariacja na temat tej fryzury opiera się na ciężarze i objętości budowanej przez pełną równą linię włosów na końcówkach. Efekt jest bardziej rozproszony, a objętość pojawia się głównie u nasady. To zmienia proporcje fryzury.

To jedno z tych cięć, które można dopasować do struktury włosów, ale wymaga to innego podejścia i różnych technik strzyżenia. Przy cienkich włosach kluczowe jest zachowanie lekkości. Dzięki temu, że końcówki nie są ciężkie, włosy nie tracą na objętości. Przy gęstych lub grubych włosach konieczne jest z kolei bardziej świadome cieniowanie. Wspaniałego lata!

Wasz Orlando