Wojenna miłość – Tragiczny los Natalii Kliszczyńskiej

Burgkirsten
Burgkirchen am Wald (1939). Kościół wraz z gospodarstwem parafialnym, w którym
pracowała Natalia Kliszczyńska.

Natalia Kliszczyńska urodziła się 15 kwietnia 1915 roku w Osmolinie, w południowo- -wschodniej części Zduńskiej Woli, w powiecie sieradzkim. Po napaści Niemiec na Polskę miasto zostało zajęte przez Wehrmacht. Kraj Warty (Warthegau) miał zostać na stałe wcielony do Rzeszy, poddany germanizacji i „depolonizacji”, a następnie przekształcony w nazistowski okręg wzorcowy dla przyszłej polityki okupacyjnej.

Już 1 grudnia 1939 roku Natalia, podobnie jak wielu innych Polaków, została skierowana do pracy przymusowej. Początkowo w gospodarstwie rolnym w regionie Mühldorfu, a od 24 kwietnia 1940 roku w majątku parafialnym przy kościele w Burgkirchen am Wald, w gminie Tüßling, we wschodniej części Bawarii.

Tam poznała Franciszka K., polskiego robotnika przymusowego. Z czasem ich potajemne spotkania przerodziły się w uczucie, którego konsekwencją była ciąża. Od marca 1942 roku Natalia, będąc w ciąży, coraz bardziej podupadała na zdrowiu, jednak jej stan nie spotkał się ze zrozumieniem proboszcza, co stopniowo prowadziło do narastania napięć między nią, proboszczem i jego niemieckimi gospodyniami.

10 czerwca 1942 roku podczas pracy przy sianie doszło do gwałtownego starcia między 21-letnią gospodynią księdza, Therese W., a Natalią i dwiema ukraińskimi robotnicami, które miała nieustannie ponaglać do szybszej pracy.

Według zeznań Theresy W. Polka zaatakowała ją drewnianymi grabiami w przedramię z taką siłą, że jeden z ich zębów wbił się w jej rękę i ją złamał. Zdarzenie natychmiast zgłoszono nadzorcy, który – jak wynika z akt śledztwa – wymierzył Natalii „porządną chłostę”, głównie w pośladki. Złamany ząb grabi zabezpieczono jako dowód rzeczowy.

Z perspektywy Natalii przebieg wydarzeń wyglądał jednak inaczej. Therese W. obrzucała robotnice wyzwiskami i obelgami, jednocześnie nakazując im pracować wydajniej. Następnie młoda Niemka uderzyła Natalię grabiami w prawą rękę, powodując u niej ból. Natalia, działając pod wpływem emocji i – jak twierdziła – w obronie własnej, również chwyciła za grabie i uderzyła Therese w lewe przedramię.

Zamiast złagodzić sytuację, proboszcz Heinrich Eibl swoim zeznaniem niejako dolał oliwy do ognia. Opisywał „nieposłuszeństwo” Natalii i przedstawiał stosowane wobec niej kary cielesne jako uzasadnione środki wychowawcze, najwyraźniej chcąc „zabłysnąć” przed władzami pokazując tym samym, że w jego majątku konsekwentnie egzekwowano obowiązki narzucane robotnicom przymusowym. W protokole przesłuchania z 17 czerwca 1942 roku zeznał:

To nerwowa, zła i leniwa kobieta. Kiedy było dużo pracy, zwłaszcza podczas zbioru siana, kładła się do łóżka i udawała chorą. Kiedy mnie o tym poinformowano, wyciągnąłem ją z łóżka i zastosowałem wobec niej odpowiednie środki dyscyplinarne w postaci kary fizycznej – i to w taki sposób, że później nie odważyła się już bez powodu kłaść do łóżka. Innym razem, kiedy doszło między moją kucharką a Natalią do kłótni w związku z niewykonaniem polecenia, Natalia położyła się na podłodze i nie chciała wstać. Dopiero kijem pomogłem przywrócić ją do porządku.

Na końcu protokołu sporządzający go żandarm podsumował:

Wszystko wskazuje na to, że oskarżona do niczego się nie nadaje i jest podła, skoro jako Polka twierdzi, że w domu parafialnym źle ją traktowano i otrzymywała złe jedzenie. Jak wszyscy Polacy, również ona kłamie i przekręca wszystko w sposób korzystny dla siebie. W tym przypadku współczucie byłoby zdecydowanie nie na miejscu.

Po zeznaniach księdza 17 czerwca 1942 roku Natalia została aresztowana i osadzona w więzieniu sądowym w Altötting. 7 lipca gospodynie proboszcza – Theresa W. oraz Maria K., która była świadkiem wydarzenia – wycofały wniosek o ukaranie Natalii. Obie podkreśliły, że nie chcą jej ukarania, lecz ze względu na ciążę uważały, że powinna opuścić majątek parafialny. Stanowisko to podzielał również proboszcz.

5 września 1942 roku lekarz więzienny w Altötting, zaniepokojony pogarszającym się stanem zdrowia Natalii, możliwym poronieniem, wystąpił o jej przeniesienie. Polkę 14 września 1942 roku przewieziono do Monachium- Stadelheim, gdzie stanęła przed Sądem Specjalnym. Sąd skazał ją na cztery lata zaostrzonego obozu karnego. Uznał ją za winną umyślnego pobicia przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Jej tłumaczenia o działaniu w obronie własnej nie zostały uwzględnione.

Prokuratura uznała, że osoby – od proboszcza przez gospodynię i służącą, aż po funkcjonariusza żandarmerii – miały prawo używania dyscyplinujących kar kary cielesnych. Następnie, 20 października, Natalia została przewieziona do więzienia dla kobiet w Aichach.

Tu nawet ciąża nie uchroniła jej przed dalszymi karami. 3 listopada została ukarana „dwoma dniami o chlebie i wodzie” za to, że nie zasłoniła okna swojej celi. 27 grudnia 1942 roku w więzieniu w Aichach Natalia urodziła córkę. Erika, urodzona w ciężkim stanie, zmarła 7 stycznia 1943 roku w szpitalu w Augsburg-Oberhausen; Natalii zabroniono uczestniczyć w pochówku córki. Wkrótce potem Natalię Kliszczyńską deportowano do Auschwitz, gdzie zmarła 13 marca 1943 roku.

30 listopada 1945 roku, kilka miesięcy po zakończeniu wojny, proboszcz Heinrich Eibl jechał samochodem, którym zabrał dwie uczennice. Na przejeździe kolejowym nie zauważył nadjeżdżającego pociągu. Siła uderzenia była tak wielka, że samochód został rozerwany na dwie części, a jedna z nich była jeszcze przez pewien czas ciągnięta pod kołami pociągu. Eibl zginął na miejscu. Obie uczennice, siedzące z tyłu, cudem nie odniosły obrażeń.

Historia Natalii pokazuje brutalność systemu, który pozbawił ją praw, godności i możliwości obrony; była robotnicą przymusową, kobietą w ciąży, więźniarką i matką, a jej córka Erika przeżyła zaledwie jedenaście dni.

Jej los jest częścią historii tysięcy polskich robotnic przymusowych i ich dzieci, którym wojna i nazistowski system odebrały wolność, młodość, życie rodzinne, a nawet życie.

Dziś możemy zrobić jedno: nie pozwolić, aby ich los i imiona zostały zapomniane.

Andrzej Białas

Autor dziękuje panu Bernhardowi Lehmannowi za udostępnienie historii Natalii Kliszczyńskiej oraz materiałów dokumentujących jej los. Pełna biografia Natalii Kliszczyńskiej wraz z dokumentacją dostępna jest tutaj: Opferbiografie Kliszczynska Natalia mit Dokumenten mit IPN 1.8.26.pdf