Mafia i kokaina

Niemcy są po Włoszech krajem o największej liczbie mafiosów w Europie, ponieważ mają oni tam świetne warunki do działania. Według włoskich akt śledczych po zjednoczeniu Niemiec jeden z mafijnych bossów miał rozkazać swemu podwładnemu: „Jedź i kup wszystko”. Tak więc w Niemczech Wschodnich mafia kupowała całe ulice i strefy przemysłowe za pieniądze z przestępstw. Dziś dają one legalne czynsze i przychody. Podobno potem Włosi ekspandowali do Polski.
Ndrangheta i kontakty w sądownictwie
Ustawodawstwo w Niemczech jest słabe i, w przeciwieństwie do Włoch, członkostwo w mafii nie jest karalne. Włoski prokurator antymafijny, Nicola Gratteri, szacuje, że liczba baz 'Ndranghety w Niemczech wynosi ok. 60 i każda ma co najmniej 50 członków. Mafia działa w sposób wysoce profesjonalny, a ze względu na strukturę klanową trudno jest do niej przeniknąć informatorom, poza tym świadkowie obawiają się zemsty, a mafiosi mają kontakty wśród polityków i prawników. Z protokołów podsłuchowych Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej (BKA) w Turyngii wynika, że lokalni mafiosi przez wiele lat pozostawali w komitywie z sędziami, a w Badenii-Wirtembergii nazwisko szefa pochodzącej z Kalabrii 'Ndranghety, pomimo poważnych zarzutów, wielokrotnie było usuwane z listy podejrzanych. Do Nadrenii Północnej-Westfalii imigranci z Kalabrii przybyli już w latach 50-tych. Do ich głównych obszarów działalności należy obecnie sutenerstwo i handel narkotykami. W Duisburgu w 2007 r. w wyniku konfliktu dwóch zwaśnionych rodzin ’Ndranghety, zastrzelono przed włoską restauracją 6 osób. Ten mord poprzedziły trzy inne zabójstwa.
Mafia infiltruje gospodarkę, czyli jest aktywna wszędzie tam, gdzie przepływają pieniądze publiczne, od schronisk dla uchodźców i testów na Coronę, po parki słoneczne i wiatrowe. Szczególnie popularne są transakcje dotyczące nieruchomości i zakupu udziałów w spółkach. Inną możliwością prania brudnych pieniędzy jest przepuszczanie ich przez kasy firm. W tym celu organizacje przestępcze często zakładają restauracje, kasyna, salony manicure albo tattoo. Zakładają również firmy, których celem jest wystawianie fałszywych faktur. Szef amerykańskiej mafii, Al Capone, w latach 20-tych poprzedniego stulecia kazał przepuszczać pieniądze z przestępstw przez kasy pralni. Stąd wziął się zwrot pranie brudnych pieniędzy. Pieniądze pochodzące z przestępstwa są deponowane w małych transzach na kontach firm-przykrywek i przenoszone tam i z powrotem, dopóki ich pochodzenie nie zostanie wystarczająco ukryte.
Klany
Na terenie Niemiec działają również inne grupy przestępcze. Zagłębiem Ruhry wstrząsają regularnie krwawe starcia pomiędzy kurdyjsko- libańskimi i syryjskimi klanami. Obie grupy zdecydowanie odrzucają nasz system wartości demokratycznych. Policja ma też problemy z mafią czeczeńską, która handluje nie tylko narkotykami, ale i bronią. Przez długi czas politycy powstrzymywali się przed interwencją, mimo fali przestępstw, w obawie przed stygmatyzacją uchodźców. Jak wynika z danych BND, w Niemczech żyje obecnie ponad 200 tys. członków klanów. Nie wszyscy z nich należą do struktur przestępczych, ale zawsze chronią bandytów ze swoich kręgów. W samym tylko Berlinie działa 25 klanów, każdy klan liczy od kilkuset do kilku tysięcy członków. Strzelaniny i walki na noże powoli stają się częścią niemieckiego folkloru.
Dar natury wg Freuda – kokaina
Mafia uzyskuje miliardowe zyski z handlu kokainą i narkotykami syntetycznymi. Kokaina dzięki pracom narkomana doktora Zygmunta Freuda już 100 lat temu była uznana za lekarstwo na prawie wszystkie dolegliwości i środek leczący z uzależnienia morfiną. Krzewy koki uprawia się w Andach na wysokości od 600 do 1000 m n.p.m. W Ekwadorze policja rocznie konfiskuje setki ton kokainy mającej trafić na amerykańskie i europejskie rynki. Ponieważ nie jest w stanie wszystkiego spalić, niszczy ją mieszając z cementem, wodą i piaskiem, a następnie wylewa jako fundamenty na budowach, pod nadzorem prokuratury oczywiście.

Do Europy kokaina trafia najczęściej przez Afrykę Północną. Motorówki albo nawet miniłodzie podwodne, przewożą towar do Andaluzji. Transportują ją również kurierzy – muły, lub przewożone są w kontenerach. Kilogram białego proszku kosztuje w Kolumbii 800 euro, a w Madrycie już 24 tys. euro. Operator dźwigu w porcie może zarobić do 100 000 euro za samo postawienie kontenera na wcześniej ustaloną pozycję.
Hurtownik w Paryżu czy Berlinie płaci za 1 gram czystej kokainy 30 euro, dodaje do niej ok. 20% innych substancji, np. cukier mleczny, a potem sprzedaje jeden gram za 80 euro. Obrotny dealer ma zysk ok. 6000 euro w ciągu tygodnia. Analiza ścieków w systemach kanalizacyjnych miast pod kątem zawartości benzoiloekgoniny, głównego metabolitu kokainy, który jest wydalany z moczem, wykazała, że najwyższe wartości na mieszkańca występują od lat w Antwerpii, Zurychu i Barcelonie. Niestety, bardzo modne stały się słodycze nasączone narkotykami. Gumisie z HCC można kupić w automatach niedaleko szkół. Czy to przypadek, czy werbunek nowych klientów?
Mocro mafia
Tylko w 2020 r. w portach w Rotterdamie i Antwerpii przechwycono ponad 100 ton kokainy. W Holandii używanie miękkich narkotyków jest legalne od lat 70-tych XX w. W tak zwanych coffee shops handluje się produktami z marihuaną. To rozwiązanie zachęciło do powstania mafii narkotykowej. „Mocro” to slangowe określenie Marokańczyków. Prawie pół miliona mieszkańców Holandii pochodzi z tego kraju. Jeden z gangów mocro mafii – „Angels of Death” („Anioły Śmierci”) jest rzekomo najpotężniejszym gangiem narkotykowym w Europie i Afryce Północnej. Słynie z tego, że konkurencję i policyjnych informatorów brutalnie likwiduje, a głowy ofiar zostawia w centrum Amsterdamu jako ostrzeżenie. Morderstwo dziennikarza kryminalnego Petera de Vries zwróciło uwagę na działania potomków marokańskich emigrantów w Holandii. De Vries działał jako powiernik koronnego świadka przeciwko gangowi narkotykowemu. Kierowcą mordercy dziennikarza był Polak, Kamil E. W maju 2023 r. w Wiedniu dziesięcioosobowy gang zamordował na dworcu młodego Algierczyka, odcinając mu maczetami ręce i nogi. Mówi się, że każdego roku mocrosi likwidują na ulicy około 30 osób. Ich sieć sięga też do Niemiec, gdzie marokańscy gangsterzy wysadzili już setki bankomatów. W Belgii mocro mafia zaczęła zagrażać rządowi i rodzinie królewskiej.
Na początku XX wieku w USA fale imigracji dały początek gangom przestępczym Włochów, Irlandczyków i Żydów. Obecnie w każdym europejskim kraju, w którym żyją duże grupy emigrantów, powstają gangi i struktury mafijne. Prawie 70% uchodzców przybywajacych do Europy jest analfabetami. Młodych mężczyzn przyciągają pieniądze, seks, drogie samochody i lekkie życie. Sama byłam świadkiem sceny przekazywania narkotyków na dworcu kolejowym. Kurierem był ciemnoskóry, najwyżej dziesięcioletni chłopiec. Kiedyś mówiło się „zgniły Zachód”, dziś można powiedzieć o Europie „dziki Zachód”.
Jolanta Helena Stranzenbach
