Smaki zapamiętane czyli pamiątka na całe życie.
Szanowni Państwo, ta jesień wyjątkowo zaprowadziła mnie na ścieżki wspomnień i ciepłych myśli o chwilach ważnych. Sytuacja na świecie, poczucie zagrożenia i niepewności skłaniają nas do zadumy. Ostatnio wykonałam ćwiczenie – stworzyłam w myślach całą listę (bez stresu, czy będzie kompletna, czy nie) tego, za co jestem wdzięczna losowi. Niektóre punkty były związane z ludźmi, którzy stanęli na mojej drodze, z doświadczeniami przyjaźni i miłości, z dzieleniem się czasem i przestrzenią w różny sposób, a także z posiłkami, które wspólnie spożywaliśmy, a które były i są zupełnie wyjątkowe.
Przyjaciele spod wodospadu
To wspomnienie sprzed 25 lat. O wschodzie słońca szliśmy pod wodospad, by zimnym prysznicem w naturze rozpocząć dzień. Z tym czasem łączę wspaniałe danie zwane bigosem wedyjskim, ponoć przepis bazowy ma ponad 3 tys. lat.
BIGOS WEDYJSKI
- mała biała kapusta lub kawałek większej
- 2–3 marchewki
- kilka ziemniaków
- naturalne tofu (bez dodatków) lub ser panir
- olej do smażenia
- jogurt naturalny, ok. 300 ml
- przyprawy (bardzo ważne!): kmin rzymski, imbir, cynamon,
- kardamon, gałka muszkatołowa, mieszanka curry,
- goździki, kurkuma, sól i pieprz czarny

Wykonanie: Kapustę kroimy na małe kawałki, większe niż do szatkowania. Dusimy ją w garnku, dodając wody tylko tyle, ile niezbędne, by się nie przypaliła. Do kapusty dodajemy pół łyżeczki imbiru mielonego lub świeżego, szczyptę cynamonu, roztarty zielony kardamon (bez łupin, tylko ziarenka, niedużo, bo dominuje smak), nieco startej gałki muszkatołowej, łyżeczkę mieszanki curry, nieco mielonych goździków, kurkumę (około pół płaskiej łyżeczki), świeżo mielony pieprz czarny i nieco soli. Kapustę z przyprawami przygotowujemy na niedużym ogniu (trzeba mieszać i podlewać niewielką ilością wody). W tym czasie na oleju smażymy frytki z ziemniaków i marchewki – do zrumienienia – jeszcze podczas smażenia doprawiamy je kminem rzymskim, a po usmażeniu i odsączeniu z tłuszczu – solą. Następnie smażymy kostki tofu, uprzednio odsączywszy z niego wodę za pomocą ręczników kuchennych. Wrzucamy gotowe rumiane warzywa oraz tofu (panir) do kapusty, mieszamy delikatnie, żeby się nie rozpadły, wyłączamy ogień pod kapustą, dodajemy kilka łyżek jogurtu naturalnego, mieszamy i od razu podajemy!
Ważne: ta potrawa – inaczej niż klasyczny bigos – najlepsza jest od razu po jej sporządzeniu. To znaczy jej smak pozostaje, jednak struktura chrupiących warzyw jest dostępna jedynie za pierwszym razem.
Dodatkowo przed podaniem można posypać danie ziarnami sezamu.
To danie idealne na jesień – rozgrzewające i dostarczające wielu przyjemności smakowych. Jeśli ktoś nie lubi którejś z przypraw, oczywiście można ją pominąć, ale radzę spróbować dodać je wszystkie w zindywidualizowanej ilości. Każda z nich ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie!
Przekąska na wernisaż
Na spotkaniu z ciocią Basią i ciocią Izą w Warszawie wspominaliśmy m.in. wspólny czas z moją kochaną mamą, która zmarła w 2012 r. Były to opowieści radosne i barwne. Na zakończenie otrzymałam od cioci Basi pudełeczko z krakersami, jakie robiła moja mama dla przyjaciół artystów podczas ich wernisaży – lata 80-te, 90-te…

Ważne! Do tego przepisu potrzebujemy przyjaciół i ducha artystycznego.
KRAKERSY JOLI
- krakersy solone
- ser pleśniowy typu Roquefort
- ser śmietankowy do smarowania (Bieluch, Almette –
- bez dodatków)
- orzechy włoskie
Należy rozetrzeć ser pleśniowy ze śmietankowym w proporcji 1:1, posmarować krakersy, ozdobić orzechami włoskimi.
Uwaga: krakersy należy przyrządzić tuż przed podaniem – nie stracą wtedy podstawowej zalety, czyli kruchości.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę zdrowia!
